piątek, 11 listopada 2016

„Trzydzieści srebrników” Sándor Márai

„Zdrajca jest zawsze przymilny. Ma nadzieję, że dzięki temu stłumi tę dręczącą, piekącą świadomość, że jest człowiekiem o mniejszej wartości. Czasem pochodzi z Kariotu, czasem skądinąd. Jak przed dwoma tysiącami lat. Jak dzisiaj. Jak jutro, o ile będzie jeszcze jakieś jutro.” 
Sándor Márai 
foto: Zeszyty Literackie

Filozoficzny esej zatytułowany „Trzydzieści srebrników” to dzieło wyjątkowe. Wybitny węgierski prozaik, Sándor Márai, poświęcił mu przeszło czterdzieści lat swojego życia. Ukazało się w 1983 roku, a polskich czytelników zachwyca, za sprawą znakomitego tłumaczenia Ireny Makarewicz, od 2016 roku. 

W „Trzydziestu srebrnikach” Sándor Márai sięga do korzeni chrześcijaństwa. Opowiada o początkach nauczania Jezusa, o jego niebywałej biegłości w mowie, umiejętności zjednywania sobie tłumów. Autor przedstawia także sylwetki dwunastu apostołów, którzy porzucili swe domy i rodziny, by podążać za Nauczycielem. Jezus ukazany jest niemalże jak zwyczajny człowiek- pracuje, ma rodzeństwo – braci i siostry, co roku udaje się na Paschę do Jerozolimy. To, co odróżnia go jednak od innych śmiertelników to fakt posiadania wyjątkowego daru, którym usiłuje „zarazić” przychylnych mu słuchaczy – daru miłosierdzia. Nikomu nie odmawia pomocy, uzdrawia, wspiera dobrym słowem, naucza, kocha wszystkich. Podobnie ludzki w eseju Sándora Márai jest Judasz. 

Iskariota przez dwa tysiąclecia postrzegany był jako zakała ludzkości. Jego imię jest synonimem zdrady. Judasz to zło w czystej postaci. To największy z grzeszników, wszak nieprzypadkowo Dante umieścił go w najgłębszym, a zarazem ostatnim, dziewiątym kręgu piekła, a jego ciało pożera sam Szatan. Nie ma najmniejszych wątpliwości odnośnie do jego zdrady. Otwartym pozostaje pytanie, dlaczego to uczynił? Odpowiedzi na nie poszukuje Márai w „Trzydziestu srebrnikach”. 

Motywy Judasza, zgodnie z powszechnymi wyobrażeniami i tym, co zapisano w Piśmie Świętym to chciwość, ewentualnie wpływ Szatana, który zawładnął Iskariotą i popchnął go do tego niegodnego czynu. Sándor Márai zdaje się patrzeć na tę postać zupełnie inaczej, niemal przychylnie. Judasz jest jedynym wykształconym człowiekiem w kręgu apostołów otaczających Jezusa, również jako jedyny nie pochodzi z Galilei, tylko z Kariotu. Nie jest rybakiem, ani rolnikiem, tylko kupcem, w dodatku pochodzącym z zamożnej rodziny. Doskonale zdaje sobie sprawę z wartości pieniądza i wie, że trzydzieści srebrników to cena zdecydowanie zbyt niska za wydanie towarzysza. Motyw chciwości spokojnie można odrzucić. Być może Judaszem kierowała zazdrość, może rzeczywiście do ucha szeptał mu Szatan i zawładnął jego duszą, a może po prostu taka była jego rola? Bez jego zdrady, której Jezus niewątpliwie miał świadomość, nie dokonałoby się późniejsze Zmartwychwstanie. 

Prawdziwym majstersztykiem, a zarazem kulminacyjnym punktem „Trzydziestu srebrników” jest wyimaginowany przez autora dialog Judasza z Mateuszem, późniejszym Ewangelistą. Oparty jest on na wątpliwościach Judasza. Iskariota, rozmawiając z celnikiem, przedstawia swoje poglądy, obawy, lęki, niekwestionowany zachwyt postacią Nauczyciela, ale też poddaje w wątpliwość to, czy Jezus rzeczywiście jest Mesjaszem. 

W powieści Sándora Márai zachwyca absolutnie wszystko, erudycja autora i jego wyobraźnia, sposób konstruowania zdań, piękno języka. Ogromne wrażenie wywarł na mnie również kontrast między ukazaniem postaci Judasza przez Giotta di Bondone, którego reprodukcja fresku z kaplicy Scrovegnich w Padwie zdobi okładkę a wizją (prawdopodobną!) autora. Otóż u malarza przedstawiona scena wiernie oddaje zapis nowotestamentowy pojmania Jezusa. Zwróćcie uwagę na centralne postacie. Chrystus ma piękną, niezwykle przystojną twarz, Judasz natomiast wyglądem przypomina pospolitego przestępcę, jest odrażająco brzydki, rysy upodabniają go bardziej do zwierzęcia aniżeli człowieka. Zresztą często jest w ten sposób przedstawiany w malarstwie, dodatkowo miewa jeszcze rudą czuprynę i jest leworęczny. Ta wizja nie pozostawia wątpliwości, że główną motywacją Judasza były tytułowe srebrniki. Natomiast u Sándora Márai Judasz jest erudytą, człowiekiem wątpiącym, uczonym w piśmie, pochodzącym z zamożnego rodu, a przyczyn jego zdrady absolutnie nie należy upatrywać w chęci wzbogacenia się. Problem jest bardzo złożony. Podoba mi się taki Judasz, nie prostacki, ale myślący, dociekający, wypełniający z bólem swe przeznaczenie. Bo to, co się stało, stać się musiało. 

Esej Sándora Márai jest prawdziwie uniwersalny, ponadczasowy, wieczny. Tak, jak co roku dokonuje się ofiara Jezusa, poprzez śmierć na krzyżu i Zmartwychwstanie, tak, co roku Judasz wypełnia swe przeznaczenie zdradzając Chrystusa, a jego prawdziwe motywy, pomimo upływu tysiącleci, pozostają nadal nieznane. Absolutnie polecam tę znakomitą lekturę.

foto: "Pojmanie Chrystusa" Giotto di Bondone ok.1305 rok, źródło: Wikipedia


"Trzydzieści srebrników" Sándor Márai
tłumaczenie: Irena Makarewicz
wydawnictwo: Zeszyty Literackie
data wydania: 17 maja 2016
ISBN: 9788364648373
liczba stron: 184

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz