 |
foto: archiwum własne |
Tym razem słów kilka o mafii, konkretnie o pozycjach z mojej biblioteczki dotykających tego tematu. Historie wiążące się z przestępczością zorganizowaną fascynują mnie od lat. Pamiętam jak z wypiekami na twarzy oglądałam mój ukochany film “Ojciec chrzestny” (do tej pory widziałam go już 50 razy i chyba nigdy mi się nie znudzi; scenariusz jako, że napisany przez samego Puzo jest wierny książce). Honor, rodzina na pierwszym miejscu, omerta, vendetta- to były wartości stawiane przez bohaterów na piedestale. Później długo jeszcze w literaturze można było zaobserwować taki trend - ukazywania sycylijskich (przede wszystkim, ale nie tylko) klanów właśnie od tej strony- szlachetnych, zabierających bogatym, oddających biednym. Moim zdaniem w zasadzie dopiero za sprawą “Gomorry” Roberto Saviano taki wychwalający obraz mafii zaczął się gwałtownie odwracać w powszechnej świadomości (choć starsi ode mnie, którzy pamiętają zastrzelonego przed własnym domem Giancarla Sianiego, pewnie się ze mną nie zgodzą). Rozpoczęto pokazywanie z pełną premedytacją czym jest przestępczość zorganizowana poprzez opisywanie ze szczegółami handlu bronią, narkotykami, wymuszeń, zastraszeń, korupcji, brutalnych zabójstw, wojen między klanami. Przedstawiano niebezpieczeństwa związane z ekspansją mafii. Dziennikarze tacy jak Saviano czy Tizian z narażeniem życia próbują wyeksponować najgorsze cechy klanów, brutalność, ale też łatwość z jaką przestępczość szerzy się pod płaszczykiem legalnych interesów i pod okiem władz. To właśnie książka “Mafia spółka jawna” Giovanniego Tiziana, którą opisywałam na stronie Buk nocą, opowiada o ekspansji mafii z południa Włoch na północ, a także poza granice kraju, mówi o organizacjach działających w “białych rękawiczkach”, niczego się nie lękających, coraz bezczelniej sięgających po władzę. W podobnym tonie o imperium neapolitańskiej kamorry wypowiada się Roberto Saviano i to zarówno we wspomnianej powieści “Gomorra”, jak i w zbiorze opowiadań “Piękno i piekło” (tutaj mam na myśli głównie “List do ludzi z moich stron”, “Mimo wszystko prawda istnieje”, “Kiedy trzęsie się ziemia, beton zabija”, “Tatanka”, “Człowiek, który był Donniem Brasco”, “Wspaniały towar”, “Budować, zdobywać”, “Zaraza i złoto”). Opisując książki potępiające mafijną działalność nie sposób nie wspomnieć dzieła noblisty Gabriela Garcíi Márqueza “Raport z pewnego porwania”. To chyba jedyna jego książka, która nie wpisuje się w nurt realizmu magicznego, zupełnie niepodobna do pozostałej jego twórczości, a zarazem niesamowicie wciągająca, trzymająca w napięciu prawdziwa historia porwań dokonywanych przez ludzi Pablo Escobara w latach '90 w Kolumbii. Kogo porwano nie zdradzę, warto przeczytać ten reportaż by na własnej skórze poczuć strach, niepewność, lęk przed śmiercią uprowadzonych kobiet. Jeśli jesteśmy już przy kartelu narkotykowym z Medellin i osobie Pablo Escobara warto wspomnieć książkę “Księgowy mafii” Roberto Escobara i Davida Fishera, choć trudno uznać wspomnienia brata za obiektywny przekaz odnośnie do osoby największego mafijnego bossa naszych czasów. Escobar od zawsze wzbudzał kontrowersje, bezwzględny dla wrogów z Cali, znienawidzony przez jednych, przez innych kochany. Brudnymi pieniędzmi pochodzącymi z handlu narkotykami dzielił się z biednymi budując dla nich szkoły, szpitale, całe osiedla. Ukrywał się wiele lat przed wymiarem sprawiedliwości, wręczał milionowe łapówki wysoko postawionym urzędnikom i politykom. Podejrzewano, że przez długi czas DEA przymykała oko na jego działalność, aż do czasu zmiany koniunktury, kiedy to postanowiono go odstrzelić przy próbie ucieczki. Kolejny “ukłon w stronę przestępczości zorganizowanej” możemy odnaleźć w powieści Arturo Pereza- Reverte “Królowa południa”. Jest to historia Teresy Mendozy, Meksykanki z Culiacán w stanie Sinaloa (kartel Sinaloa jest jednym z najpotężniejszych karteli narkotykowych na świecie), która po wielu perypetiach, w tym kilku zamachach na swoje życie, a także pobycie w więzieniu staje na czele organizacji przestępczej. Ze zwykłej, nieco ordynarnej dziewczyny mafiosa zmienia się w tytułową Królową Południa- jedną z największych organizatorek transportu kokainy na Morzu Śródziemnym. Z ciekawostek- smaczku powieści dodaje biseksualna orientacja głównej bohaterki. Na koniec, gdybyście chcieli dowiedzieć się dokładnie, jak zostać “Przemytnikiem doskonałym” polecam książkę Luca Rastello, którą również opisywałam na stronie Buk nocą.